
Czy wiesz, że dwaj bracia z Włoch przechwytywali sygnał o radzieckich lotach kosmicznych?
| Ewciaa922 Dziennikarz |

Dwaj bracia, Achilles i Gian Judica-Cordiglia, pasjonowali się radiem. Całe dnie poświęcali czas starym częściom radioaparatów. 5 października 1957 roku o godzinie 17.40 wydarzyło się coś, co na zawsze zmieniło ich życie.
Bracia siedzieli przy stole w sypialni na poddaszu, słuchając radia. Nagle program przerwał sygnał Sowietów o wystrzeleniu na orbitę pierwszego satelity, Sputnika 1. Nie wiedzieli jeszcze o tym, że nad Turynem biegnie orbita obiektów wystrzeliwanych przez Sowietów. Od tamtej pory zdecydowali się śledzić wszystkie misje w kosmos.
Skonstruowali 8 metrową składaną antenę, którą potajemnie umieścili na dachu najwyższego budynku w centrum Turynu. Swoją pierwszą aparaturę bracia Cordiglia zbudowali na podstawie zdjęć instalacji nasłuchowej NASA, które znaleźli w magazynach popularnonaukowych. Za bezcen kupili od opuszczającej Turyn jednostki logistycznej US Army części wojskowych anten radiowych. Ich instalacja kosztowała w sumie 30 dolarów, podczas gdy stacja nasłuchowa NASA – 15 mln.
Z czasem bracia stali się gwiazdami szwajcarsko-włoskiego radia, a ich dokonania zwróciły uwagę CIA, która za pośrednictwem kontrwywiadu włoskiego nawiązała z nimi kontakt, proponując współpracę. Z nową, profesjonalną stacją nasłuchową przystąpili do rejestrowania pierwszej żywej istoty w kosmosie.
Włosi zarejestrowali bicie serca Łajki na pokładzie Sputnika 2, o czym poinformowali świat. 1 lutego 1958 r. bracia zarejestrowali śmiertelny wypadek wykonującego suborbitalny lot Siergieja Szyborina. Tego nazwiska nie ma ani na liście osób związanych z sowieckim programem kosmicznym, ani z Instytutem Medycyny Lotniczej i Kosmicznej.
Rok później 1 stycznia według Włochów na suborbicie zginął następny lotnik, kosmonauta widmo Andriej Mietkow. Na początku lutego 1961 r., dwa miesiące przed startem Gagarina, bracia Cordiglia przechwycili i – co ważne – nagrali kolejny sygnał: przesyłany z orbity odgłos monitoringu pracy serca, który zamarł po kilku minutach.
Jednym z najbardziej dramatycznych nagrań był desperacki krzyk anonimowej kosmonautki, która walczyła o życie podczas ponownego wejścia w atmosferę. Było to dwa lata przed lotem Walentyny Tierieszkowej – oficjalnie pierwszej kobiety w kosmosie. Nigdy nie ujawniono jej nazwiska.
Naturalnie działaniami Włochów zainteresowało się KGB. Bracia byli śledzeni i przygotowywano na nich zamach. Życie uratował im występ w popularnym programie „Fiera dei Sogni” i oficjalna wizyta w NASA, po których stali się dobrze strzeżonymi VIP-ami. W takiej sytuacji zlikwidowanie braci stało się dla KGB o wiele trudniejsze.
Mimo ostrzeżeń od radzieckiego wywiadu, Włosi działali nadal. Zarejestrowali misję Wostoka z Walentyną Tierieszkowa oraz pierwszy w świecie spacer w kosmosie dokonany przez Aleksieja Leonowa w marcu 1965 roku. Po tym, jak Leonow dotarł do włazu zorientował się, iż jego kombinezon zwiększył rozmiary i nie pasuje. Zdołał się jednak przezeń przecisnąć, otwierając jeden z zaworów, co było ryzykowną procedurą. Rosjanie nie informowali o tym wydarzeniu, jednak bracia powiedzieli o nim NASA wierząc, że może się to przyczynić do ocalenia życia astronautów.
Wraz z pojawieniem się ery telewizji i przekazów live z misji kosmicznych, dzielność braci Judica-Cordiglia straciła na znaczeniu. Postanowili oni stworzyć pierwszą w Europie sieć telewizji kablowej. Achille jest dziś kardiologiem, a Gian pomaga policji w namierzaniu telefonów komórkowych.
Fragmenty ze strony: http://www.infra.org.pl/nauka/wszechwiat/420-zagubieni-w-przestrzeni
Zobacz także: | Polecamy: |
Liczba komentarzy: 4 |
![]() | |||
![]() |
| ||
![]() | |||











